niedziela, 27 kwietnia 2014

Salsa Romesco

Przygotowałam ją na Wielkanocne śniadanie, jako alternatywę dla faszerowanych jajek. Sprawdziło się i gdyby nie mozolne siekanie orzechów z pewnością salsę Romesco robiłabym znacznie częściej. 

Potrzebujemy:
40 g migdałów bez skórki (moczę je w tym celu kilkanaście minut we wrzątku, aż skórka zacznie odchodzić po delikatnym potarciu)
40g orzechów laskowych
2 duże pomidory
1 długa czerwona papryka 
125 ml oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
1 łyżka słodkiej papryczki w proszku
2 łyżki octu winnego, czerwonego
4 łyżki bułki tartej (najlepiej ścieranej samodzielnie)
łyżka soku z cytryny
sól, pieprz

Zaczynamy:
Rozgrzewam piekarnik do 180C. Pomidory kroję na pół w taki sposób, by potem łatwo móc wyjąć pestki z ćwiartek. Kroję również paprykę. Warzywa układam na aluminiowej folii, polewam oliwą i wkładam do piekarnika na ok 20 minut. W tym czasie obrane ze skórki i osuszone migdały oraz orzechy laskowe mielę na drobny proszek w młynku do orzechów (ja zastosowałam improwizowaną metodę szatkowania ich tasakiem). 
Wrzucam orzechy do wspólnej miski. Pomidory i paprykę wyjmuję z piekarnika, oddzielam pestki i kroję w drobną kostkę. Czekam aż trochę ostygną i wrzucam do orzechów. Dodaję wyciśnięty czosnek, słodką paprykę, ocet i bułkę tartą. Na koniec zalewam wszystko oliwą z oliwek, dodaję sól, pieprz i skrapiam sokiem z cytryny. 

Mieszam wszystko bardzo dokładnie i wstawiam do lodówki na przynajmniej 2 godziny. Podaję na świeżym pieczywie typu bagietka lub ciabatta.





niedziela, 20 kwietnia 2014

Tort Wielkanocny

Nie jest to tradycyjne ciasto Wielkanocne, ale w zalewie bab, mazurków i serników miałam ochotę na coś bardziej owocowego. Ciasto, jakżeby inaczej, jest bardzo proste, a poza tym nie ma opcji żeby się nie udało. Jasne, możecie spalić albo zrobić zakalec, ale zakładam że potraficie korzystać z zegarków. 

Potrzebujemy:
1 szklankę mąki pszennej
1 szklankę mąki ziemniaczanej
1 szklankę cukru
4 całe jajka
duży proszek go pieczenia
250 g masła (kostka, plus trochę do smarowania)
100g mlecznej czekolady
migdałowy zapach do ciasta
masło czekoladowe lub czekoladowo - orzechowe (typu Nutella)
serek mascarpone
cukier waniliowy
świeże borówki lub maliny (opcjonalnie truskawki)

Zaczynamy:
W rondelku na małym ogniu roztapiam masło i zostawiam do przestygnięcia (nie można wlewać zbyt ciepłego bo jajka mogą się ściąć). W rondelku obok roztapiam w kąpieli wodnej 100 g czekolady. W misce mikserem rozbijam jajka z cukrem. Dodaję mąki, proszek i zapach. Wlewam ostudzone masło i czekoladę. Mieszam dokładnie. Wlewam do wysmarowanej masłem okrągłej formy i wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Wyjmuję po 50 minutach (po 30 minutach warto sprawdzić czy wszystko jest ok). Odstawiam ciasto na kilka godzin. Kiedy już ostygnie, rozdzielam na dwie części. Jedną smaruję masłem czekoladowym i przykrywam drugą. Mascarpone mieszam z cukrem waniliowym i smaruję nim wierzch tortu. Posypuję umytymi owocami. Do momentu podania trzymam w lodówce. 



niedziela, 13 kwietnia 2014

Zielona sałatka makaronowa

Potrzebujemy: (wersja dla 4 osób)

500 g makaronu typu farfalle
zielony ogórek bez pestek
7 suszonych pomidorów
pęczek szczypiorku
garść rukoli

Sos:
6 łyżek oliwy z oliwek
2 łyżki octu z białego wina
1.5 łyżeczki cukru
5 posiekanych listków świeżej bazylii
2 łyżeczki musztardy dijon
sól, pieprz

Zaczynamy:
Makaron gotuję al dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzam i przelewam zimną wodą jednocześnie mieszając. Gdy makaron stygnie przygotowuje sos. Do wysokiej miski wrzucam wszystkie składniki i intensywnie mieszam aż uzyskuję gęstą, jednolitą konsystencję. Odstawiam na chwilę i kroję ogórek i pomidory. Siekam rukolę i szczypiorek. Makaron przerzucam do miski. Zalewam sosem i dokładnie mieszam. Na koniec dodają warzywa i jeszcze raz delikatnie mieszam. 


Buon appetito.

piątek, 4 kwietnia 2014

Cortelazor

Włoskie Gotowanie na Bananie już nie jest Włoskie. Tę zmianę pokutuję brakiem czasu i jednoczesnym brakiem weny. Ale dla zapchania miejsca na blogu postanowiłam w końcu wrzucić zdjęcia z ostatniego wypadu do Hiszpanii. 
Cortelazor to maleńka (300 mieszkańców, jeden bar i dwa sklepy) wioska na północy Andaluzji. Położona w górach, otoczona wybiegami dla andaluzyjskich prosiaków, jest cudownym miejscem na relaks. Żadnych szlaków turystycznych, żadnych wycieczek, żadnych sklepów, barów, pubów i restauracji, tylko siestujący Hiszpanie, chodząca szynka, cudowna pogoda i mnóstwo zieleni. Kompletna dzicz. Idealnie!