Miałam ogromną ochotę nazwać tę potrawę "umoczona pałka" ale powstrzymał mnie fakt, że prawdopodobnie czytelnikowi trudno będzie zorientować się o co kaman a przecież nie brzmi to aż tak perwersyjnie by każdy chciał kliknąć. Zostanę więc przy normalnej ptaszynie.
Kurczak w takiej postaci sprawdza się świetnie na imprezach a przy okazji całkiem nieźle wygląda. Woreczki naprawdę pomagają, dzięki nim jest soczyście i rumianie.
Potrzebujemy:
pałki kurczaka (zazwyczaj przygotowuję 3 na osobę)
oliwę z oliwek
3 łyżki brązowego cukru
5 łyżek ciemnego sosu sojowego
3 łyżki miodu (lipowy, akacjowy lub wielokwiatowy)
sól
pieprz
rukola do ozdoby
woreczki do pieczenia
Zaczynamy:
Kurczaka dokładnie myję i wrzucam do woreczków. W jednym worku nie powinno być więcej niż 5 pałek. Najpierw wlewam sporo oliwy. Posypuję solą i pieprzem. Następnie wlewam sos sojowy, dodaję miód i cukier brązowy. Zawiązuję i odstawiam do lodówki na przynajmniej 2 godziny. Po tym czasie wkładam ro rozgrzanego do 200C piekarnika. Wyjmuję po 30 minutach i układam na białym talerzu wyłożonym rukolą.
Buon appetito.
PS. Następnym razem podam paprykowo - tuńczykową sałatkę rodem z hiszpanii. Doskonale komponuje się ze słodkim kurczęciem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz