Uwielbiam robić pomidorówkę. Nie ma nic prostszego. Tylko
krojone pomidory, trochę czosnku, mikser, mozzarella i voila…, ale nie tym
razem. Z okazji wpisu postanowiłam się postarać, a co, raz w życiu można.
Przepis nadal jest bardzo prosty, ale smak zdecydowanie bardziej oryginalny. Ryba i wino robią swoje.
Przepis nadal jest bardzo prosty, ale smak zdecydowanie bardziej oryginalny. Ryba i wino robią swoje.
Potrzebujemy:
3 puszki pomidorów w całości
30 g koncentratu pomidorowego
500 g filetu z dorsza
szkalnkę białego wina wytrawnego
1 sporą czerwoną cebulę
2 ząbki czosnku
średnią marchewkę
małego pora
suszoną bazylię
suszone oregano
małą papryczkę chilli
curry
sól i pieprz
kilka kropel oleju rzepakowego
czarny sezam do dekoracji
30 g koncentratu pomidorowego
500 g filetu z dorsza
szkalnkę białego wina wytrawnego
1 sporą czerwoną cebulę
2 ząbki czosnku
średnią marchewkę
małego pora
suszoną bazylię
suszone oregano
małą papryczkę chilli
curry
sól i pieprz
kilka kropel oleju rzepakowego
czarny sezam do dekoracji
Zaczynamy:
W dużym rondlu rozgrzewam oliwę. Wrzucam do niej plasterki
czerwonej cebuli i czosnku. Zalewam dwiema szklankami wina i duszę przez kilka
minut. Następnie dodaję pomidory z puszki oraz pokrojoną marchewkę i plasterki
pora. Kiedy zupa zacznie się gotować dodaję koncentrat pomidorowy, by kolor
stał się intensywniejszy. Jeśli zupa jest zbyt gęsta dodaje jeszcze trochę
wina. Czas na przyprawy. Wrzucam po kolei:
bazylię, oregano, curry, ostrą paprykę, sól i pieprz. Przykrywam i
gotuję aż marchew będzie miękka.
Całą zupę miksuję w blenderze, przelewam ją z powrotem do rondla i dodaję pokrojony w dużą kostkę filet ryby. Wszystko powinno gotować się ok. 25 minut tak by ryba zaczęła się rozpadać, ale zanim zrobi się papka.
Podaję z natką pietruszki lub czarnym sezamem.
Całą zupę miksuję w blenderze, przelewam ją z powrotem do rondla i dodaję pokrojony w dużą kostkę filet ryby. Wszystko powinno gotować się ok. 25 minut tak by ryba zaczęła się rozpadać, ale zanim zrobi się papka.
Podaję z natką pietruszki lub czarnym sezamem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz